Food + Mamy czas

DIETA PRZYSZŁEJ MAMY – 10 ZASAD

dieta-w-ciazy

Zaraz po tym jak dowiedziałam się, że jestem w ciąży zastanawiałam się co mogę, a czego nie mogę jeść? Z pewnością za rogiem każdej sklepowej półki czai się coś co nie będzie dobre dla dziecka. Zadowolona z siebie zrobiła szybką listę i wybrałam się na zakupy. Jako że permanentnie cierpiałam na anemię lub moje wyniki były na pograniczu dolnej kreski, planowałam dietę bogatą w żelazo. Zaraz zaraz ale większość produktów jest surowo zabroniona. I co teraz?

Kolejnym problemem okazały się świeże owoce i warzywa, na które miałam ogromny apetyt ale niestety poza sezonem smakowały paskudnie, no poza jabłkami. Za to sezon na cytrusy w pełni, a internet aż huczy że cytrusy w ciąży to zło!

Zaniepokojona tak licznymi, a jednocześnie sprzecznymi sygnałami, postanowiłam zapytać o zdanie lekarza prowadzącego. Moja pani doktor dała mi kilka prostych rad, które szybko wcieliłam w życie.

Planowanie jadłospisu już od pierwszych dni ciąży oraz świadomość zapotrzebowania na wartości odżywcze, pozowali odpowiednio zbilansować naszą dietę oraz zapanować nad przybraniem zbędnych kilogramów.

JEDZENIE DLA DWOJGA NIE ZA DWOJGA

Jest to pierwsza rzecz, o której musisz pamiętać, żeby nie przybrać zbędnych kilogramów. Jedzenie dla dwojga nie za dwojga stanowi od 200 do 300 kalorii na dobę więcej niż w twojej „normalnej” diecie, czyli około jeden nieduży posiłek. Równowartość takiej dawki kalorycznej to np. 3 jajka ugotowane na twardo, twarożek z pomidorem (ok. 180 g), lekka sałatka z gruszką, orzechami i serem, sałatka owocowa z jogurtem naturalnym, owocowy lub warzywny koktajl x 2 przykładowy przepis znajdziecie tutaj oraz tutaj.

OWOCE MORZA, MOŻNA CZY NIE MOŻNA?

I to moja bolączka. Bo uwielbiam wszelkiego rodzaju frutti di mare. Zwłaszcza, że bogate w białko i o wiele zdrowsze niż mięso. Badania wskazują, że mieszkańcy Europy Południowej żyją o kilka lat dłużej ze względu na zdrowszą dietę, która w dużej mierze składa się z ryb i owoców morza. Niestety jako, że do krajów południowych nam daleko jakoś produktów dostarczanych do naszych sklepów oraz ich cena pozostawia wiele do życzenia. W czasie ciąży zakazane jest jedzenie produktów surowych, czyli eliminuje to w dużej mierze owoce morza. Jednak jeżeli poddamy je odpowiedniej obróbce termicznej nie ma przeciwwskazań by raz na jakiś czas je zjeść. Przynajmniej z takiego założenia wyszła moja pani doktor. Oczywiście jeżeli próbowało się nowych smaków jeszcze przed ciążą i nie spowodowało to np. reakcji alergicznej.

SUSHI W CIĄŻY? DLACZEGO NIE?

Jestem ogromną fanką sushi i nie rozumiem dlaczego miałabym odmawiać sobie tej przyjemności. Zalecenie jest jedno, przygotuj je sama. To ryż stanowi główny składnik sushi, dlatego zadbaj by był dobrze przyrządzony i doprawiony. Do środka możesz zawinąć ulubione składniki z małymi wyjątkami. DOZWOLONE: awokado, ogórek, papryka, sałata, paluszki surimi, a nawet krewetka (po obróbce termicznej). Przepis niebawem na blogu.

SERY PLEŚNIOWE I DOJRZEWAJĄCE

Odradzane ze względu na zawartość pleśni i grzybów, a więc co do zasady szkodliwych dla nas i malucha. Jednak nie widzę nic złego w tym, by czasem skusić się na popularny camembert.

NIE – WĘDZONE

Odradzane kobietom w czasie ciąży. Przyczyna jest prosta. To co kupujemy jako uwędzone, w rzeczywistości takie nie jest. Najprawdopodobniej zostało zalane odpowiednią zalewą, która skutecznie imituje wędzone ryby czy mięso. Niestety łosoś wędzony odpada. Nie zaleca się także jedzenia dużych ryb morskich takich jak: tuńczyk, halibuty czy miecznik ze względu ryzyko wystąpienia metali ciężkich np. rtęci. Dozwolone są za to ryby słodkowodne np.: dorsz, makrela czy sardynki.

JEDŹ ŻELAZO – JEST JAK TLEN!

Większość kobiet w czasie ciąży ma problemy z niedoborem tego cennego pierwiastka. Dieta bogata w żelazo na pierwszym miejscu wymienia podroby (drobiowe, wołowe lub wieprzowe), które stanowią cenne źródło żelaza od 20 do 30 mg/100 g. Należy jednak zadać sobie pytanie co lepsze podroby, niekoniecznie zalecane w czasie ciąży, czy alternatywne źródła? Dla mnie tabletki to ostateczność, dlatego postawiłam na inne składniki z wysoką zawartością żelaza takie jak: morele suszone, orzechy, amarantus, pszenica (prażona ), pomidory, brokuły, burak, szpinak, płatki owsiane, kasze, pieczywo pełnowartościowe itp. Pamiętaj, że minimalny czas na uzupełnienie niedoborów żelaza w organizmie trwa około 3 miesiące. Zatem do roboty!

FASTFOODY

Nie trzeba chyba nikogo przekonywać o szkodliwości żywności przetworzonej oraz jej znikomych wartościach odżywczych. W początkowych miesiącach ciąży miewałam zachcianki na fastfood ale szybko się skończyły. Doszłam do wniosku, że lepiej samemu przygotować np. pizze czy domowego hamburgera z frytkami w wersji light. Przepis na domowego fastfood’a wkrótce na blogu.

CYTRUSY

Ja osobiście dostałam pozwolenie od mojego lekarze, żeby z cytrusami w sezonie sobie nie żałować. Lepiej jest zjeść sezonowego banana czy pomarańczę niż nie sezonowe truskawki. Wszystko z głową i umiarem ale jeśli mamy na coś naprawdę ochotę to dlaczego nie?

SŁODYCZE I SMAKOŁYKI

Dozwolone w ograniczonych ilościach. Wiadomo jak spada cukier trzeba się ratować. Lepiej postaw na zbożowy batonik albo na domowy słodycz. Jeśli odstawisz czekoladę po jakimś czasie stwierdzisz, że jej nie potrzebujesz! Zjedz suszoną morelę, orzechy albo inny świeży owoc.

% I INNE UŻYWKI

Chyba nikomu nie trzeba mówić o szkodliwości wyżej wymienionych substancji. Teraz myśl o dziecku, później o sobie. Surowo wzbronione!

Kobieta w ciąży w mojej opinii może jest wszystko! Jednak nie czyń sobie 9- miesięcznej dyspensy na jedzenie do oporu i leniuchowanie prze telewizorem, bo efekty będą opłakane. Zadbaj o siebie i maluszka i zafunduj sobie aktywne dziewięć miesięcy!