Mamy czas Parenting

#AKTYWNA MAMA

dzien-aktywnej-mamy

Pobudka o 8.00. Szyba toaleta, garść zalecanych suplementów i ulubiona oczyszczająca herbatka ziołowa. Zabieram się za przygotowywanie śniadania. Biały ser z jogurtem naturalnym i pomidorem, do tego grzanka z chleba żytniego z amarantusem, mięta (domowa) do picia. Zdrowo i pożywnie. Kawa dla męża i kanapki do pracy. Pięć minut na ubranie, siedem na make up, trzy na włosy, pakowanie torby na zajęcia fitness i wychodzimy.

9.00 mąż do pracy, ja na szybką herbatę do mamy.

10.30 zaczynam fitness dla kobiet w ciąży prowadzony w „Mieście Kobiet” w ramach poradni Aktywna mama. Ćwiczenia na piłkach, rozciągające i wzmacniające wszystko to, co dozwolone. Mięśnie proste brzucha omijane szerokim łukiem. Zresztą instruktorka wie najlepiej co robi. Ćwiczenia dają mi ogromnego kopa energetycznego na cały dzień.

11.30 koniec zajęć. Czas na drugą przekąskę. Sałatka owocowa lub batonik zbożowy mam zawsze przy sobie. Do picia oczywiście woda. Chwila odpoczynku i czas ruszyć dalej.

11.45 w zależności od potrzeb szybkie zakupy, wizyta w aptece po uzupełnienie zapasów suplementów.

12.30 wycieczka do ogrodu saskiego, czasem nad zalew w poszukiwaniu ładnych ujęć no i wiosny.

Ok 14 powrót do domu. Biorę się za obiad i ogarnianie domowych spraw.

16.30 powrót męża z pracy. Zawsze wspólny posiłek – pielęgnowanie małych, domowych rytuałów, to ważne.

17.30 wizyta w szkole rodzenia Aktywnej mamy. Spotkanie, rozmowy, dużo dobrego humoru i pozytywnej energii.

Ok 19 – powrót do domu. Kolacja. Sałatka na rukoli, z gruszką, łososiem, pomidorem i oliwkami podana z sosem miodowo-musztardowym. Herbata czarna z sokiem mailowym i pomarańczą.

21 – regenerująca kąpiel przy świecach z dodatkiem soli z morza martwego (max 30 minut). Moje mini domowe SPA. Zabiegi na ciało zapobiegające powstawaniu rozstępów – delikatny masaż i odpowiednie nawilżenie.

Po kąpieli nadrabianie zaległości w pisaniu bloga, obróbka zdjęć albo wieczorna lektura jeśli jeszcze starczy sił.

23 – upragniony sen.

I tak dwa razy w tygodniu. Pozostałe dni mam może trochę mniej zorganizowane ale za każdym razem staram się planować i ustalać priorytety. Dni przelatują przez palce, a termin porodu coraz bliżej! Zachęcam do aktywnych 9 miesięcy! Nie ma nic lepszego niż satysfakcja z dobrze wykorzystanego czasu!