Lifestyle

valentine’s day for sale

kisses for sale

W związku z tym, że prawie jedna trzecia lutego już za nami ( o matko, a dopiero skończył się styczeń!) czas pomyśleć o planach na DZIEŃ W! Oczywiście mowa o 14 lutym uznawanym za DZIEŃ ZAKOCHANYCH.

Trochę historii. Chyba powszechnie znany jest fakt, że Święty Walenty był naprawdę święty. Żył ok 205 r. n.e. i był biskupem we włoski mieście Terni. Zasłyną z uzdrowienia z epilepsji syna jednego z ówczesnych rzymskich senatorów. Zginą męczeńską śmiercią około 269 r. n.e. W Polsce Św. Walenty uznawany był za patrona chorych na epilepsję, w zachodniej kulturze (Stany Zjednoczone oraz Wielka Brytania) za patrona zakochanych.

Ponadto w Polsce dzień ten pełen był ludowych przesądów i przepowiedni meteorologicznych: „Gdy na święty Walenty deszcze, mrozy będą jeszcze”, „Gdy święty Walenty deszcz pada, długą zimę zapowiada”, „Święty Walenty bywa nieugięty”. Swoją drogą ciekawa jestem ile w tym prawdy.

Jaka by nie była historia związana z tym świętem, jedno jest pewne, komercjalizacja wzięła górę nad samą ideą. Już od początku lutego w sklepach możemy obserwować walentynkową scenerię, cukiernie szykują słodkie upominki, sklepy jubilerskie aż kuszą promocjami, a większość restauracji oferuje walentynkowe menu dla dwojga.

Kadr z filmu „Sex w wielki mieście”.

Kiedyś strasznie męczył mnie ów przepych i wielkie halo o nie wiadomo co. Dla zasady bastowałam i mówiłam komercjalizacji stanowcze NIE! Przecież uczucia można okazywać każdego dnia, a nie tylko jeden dzień w roku. W tym roku postanowiłam pomyśleć o niekonwencjonalnych sposobach na spędzenie niejednego „walentynkowego” dnia.

Śniadanie do łóżka. I tu milion pomysłów na coś pysznego. Typowo amerykańskie pancakes z miodem lub konfiturą. Jajecznica z grzankami i masłem ziołowym, rogaliki z ciasta francuskiego podane na ciepło z czekoladą lub owocami i jogurtem albo po prostu „wiosenne” kanapki z sałatą, pomidorem, jajkiem – idealne w środku zimy. Co by to nie było postaw na detal. Formę w kształcie serca do pancakes, grzankę z wyciętym w środku serduszkiem. Do tego oczywiście mile widziany świeży kwiat. Wysil się trochę bardziej niż klasyczna róża. Może tulipan, żonkil albo słonecznik – marzenie o tej porze roku.

W związku z tym, że w tym roku 14 luty to sobota, a więc dla większości naszego społeczeństwa dzień wolny od pracy, idealnym pomysłem jest spacer. O tak spacer we dwoje, chociaż po najbliższym parku. Wyście z domu nawet na 30 minut, rozmowa o planach, marzeniach i przyszłości, przyniesie upragniony efekt – wyrwanie z rutyny i zimowej nostalgii.

Słodki podwieczorek – czyli ciastko z pomysłem. I tu przy odrobinie inspiracji oraz naszego pomysłu możemy wyczarować cuda. Czekoladowe babeczki z czerwonym serduszkiem w środku, walentynkowe cupcake z czerwonym kremem, zwykłe maślane ciasteczka w kształcie serc, walentynkowe cake pops czyli ciastka na patyku, bezowe serduszka czy tarty z truskawkami i migdałami. To tylko kilka propozycji.

 

Wieczór – kolacja przygotowana wspólnie, dobre wino albo filiżanka gorącej czekolady, film, gorąca kąpiel przy świecach w płatkach róż.

Nie są ważne prezenty, czekoladki czy kwiaty. Najważniejsze to umieć wygospodarować dla siebie trochę czasu pośród problemów, zmęczenia i pracy. Znaleźć swój sposób na spędzenie tych walentynek. Znaleźć swój sposób na obchodzenie „walentynek”, no może nie każdego dnia ale przynajmniej raz w miesiącu.